Wczytuję dane...
Model: 9788368180916
Kod producenta: 9788368180916
Realizacja zamówienia: 48 godzin
Sprzedanych produktów: 0
EAN: 9788368180916
Wysyłka od: 15.00 PLN
Producent: filtry
Torturowany w więzieniu Leone Ginzburg tuż przed śmiercią pisał do swojej żony Natalii: „Pisz i bądź użyteczna dla innych. Dzięki własnej twórczości uwolnisz się od cierpienia, które w sobie nosisz”. To właśnie jemu Ginzburg zadedykowała napisaną w 1947 roku powieść „Tak wyszło” – mistrzowskie studium nieszczęśliwego, wzajemnie się zadręczającego małżeństwa, którą to książkę paradoksalnie otworzyła symboliczną sceną mordu. Co doprowadziło bezimienną bohaterkę do targnięcia się na życie jej męża Alberta – człowieka, który nudził się wszystkim, „miał kalafior zamiast tyłka”, bez skrępowania sypiał z inną i nigdy nie rozmawiał z żoną o tym, co myśli? A może należałoby zapytać: co sprawiło, że młoda kobieta poślubiła mężczyznę, który napawał ją wstrętem? Ginzburg operuje w tej powieści dojrzałym, krystalicznym stylem, który jest tak przezroczysty, że wydawać by się mogło, że nas nie dotyka. A jednak… załazi za skórę, każe się identyfikować z postaciami, sprawia, że ich dylematy nie dają nam spokoju. „Tak wyszło” to skondensowany namysł nad ceną, jaką płacimy za bierność, samooszukiwanie się i darzenie uczuciem idei, a nie żywych ludzi.Inspirująca i oczyszczająca lektura w dobie poppsychologii i wszędobylskich pseudomentalizacji. Ginzburg pisze jasno i precyzyjnie, a beznamiętny, zdyscyplinowany styl tej prozy jest osobliwie sprzeczny z nadrzędnym uczuciem utworu, czyli wściekłością, która początkowo tli się, aż w pewnym momencie gwałtownie wybucha. „Tak wyszło” to zwarte i metodyczne studium gniewu i zemsty. Eleganckie i zaskakujące. Becca Rothfeld, „The Washington Post” Ginzburg nigdy nie podnosi głosu, nigdy nie szuka efektowności, nigdy nie ocenia swoich postaci. Choć jej język posiada rytm i giętkość poezji, pozostaje oszczędny i zwięzły, podporządkowany potrzebom opowieści. Ginzburg, jak Czechow, potrafi się wycofać i pozwolić bohaterom, by sami odsłaniali własne życie, swoje słabości i moce, złudzenia i najskrytsze smutki. Rezultatem jest niemal przezroczyste pisarstwo – tak klarowne, tak bezpośrednie, tak pozornie proste, że daje czytelnikowi magiczne wrażenie poznawania świata po raz pierwszy. Michiko Kakutani, „The New York Times”